Oszczędzanie energii w hotelu nie powinno oznaczać chłodniejszych pokoi zimą, dusznych wnętrz latem ani niewygodnej obsługi wyposażenia. Lepiej zacząć od ograniczenia pracy urządzeń wtedy, gdy nie jest ona potrzebna. Dla właścicieli hoteli, pensjonatów i apartamentów oznacza to przede wszystkim przyjrzenie się temu, co dzieje się w pokoju podczas nieobecności gościa oraz między kolejnymi rezerwacjami.
Gdzie powstaje niepotrzebne zużycie energii?
Jedną z sytuacji wymagających uwagi jest jednoczesne wietrzenie pokoju i działanie ogrzewania lub klimatyzacji. Instalacja próbuje utrzymać zadaną temperaturę, mimo że przez otwarte okno stale napływa powietrze z zewnątrz. Innym przykładem są pozostawione światła i urządzenia elektryczne, z których nikt aktualnie nie korzysta. Niepotrzebne zużycie pojawia się również wtedy, gdy pusty pokój przez cały dzień jest ogrzewany lub chłodzony tak samo jak pomieszczenie zajęte
Przegląd obiektu najlepiej rozpocząć od kilku praktycznych pytań: co pozostaje włączone po wyjściu gościa, kto zmienia ustawienia po wymeldowaniu i czy harmonogramy odpowiadają rzeczywistemu wykorzystaniu pomieszczeń? Poza pokojami warto sprawdzić sale spotkań, zaplecze oraz oświetlenie części wspólnych. W tych przestrzeniach pomocne bywają harmonogramy, czujniki obecności i regulacja natężenia światła, zamiast utrzymywania jednakowych ustawień przez całą dobę.
Jakie rozwiązania techniczne pomagają ograniczać straty?
Do powiązania pracy urządzeń z sytuacją w pokoju służy automatyka hotelowa. Obejmuje ona między innymi włączniki prądu na kartę, regulatory temperatury, czujniki otwarcia okien oraz sterowniki oświetlenia. Poszczególne elementy mogą współpracować: czujnik przekazuje informację o zmianie warunków, a sterownik wykonuje zaprogramowaną czynność. Zakres takiej współpracy trzeba jednak sprawdzić dla konkretnych urządzeń i istniejącej instalacji.
Przykładowo czujnik otwarcia okna połączony z regulacją temperatury może wstrzymywać ogrzewanie na czas wietrzenia. W odpowiednio dobranym systemie podobną zależność można zastosować do klimatyzacji. Z kolei włącznik kartowy pozwala wyłączać podłączone do niego oświetlenie i urządzenia po wyjęciu karty. Są to różne mechanizmy: jeden reaguje na otwarcie okna, drugi na stan czytnika, dlatego mogą się wzajemnie uzupełniać
Na etapie projektu należy ustalić, które obwody mogą być odłączane. Nie należy obejmować jednym scenariuszem wszystkich odbiorników bez rozróżnienia ich funkcji. Lodówka, urządzenia bezpieczeństwa czy gniazda przeznaczone do ciągłego zasilania wymagają osobnego potraktowania.
Pokój zajęty, chwilowo pusty i wymeldowany to różne sytuacje
Informacja o rezerwacji nie jest tym samym co informacja o obecności człowieka w pokoju. Gość może mieć wykupiony pobyt, ale spędzać większość dnia poza obiektem. Dlatego dobrze zaplanowane sterowanie rozróżnia pokój użytkowany, krótką nieobecność oraz pomieszczenie zwolnione po wymeldowaniu. Przy odpowiedniej integracji z oprogramowaniem hotelowym status pokoju może wpływać na ustawienia ogrzewania i chłodzenia, a przed przyjazdem kolejnej osoby można rozpocząć przygotowanie komfortowych warunków.
Podczas krótkiej nieobecności rozsądniejsza może być umiarkowana zmiana temperatury zadanej niż całkowite wyłączenie instalacji. Ustawienia powinny uwzględniać czas potrzebny na ponowne ogrzanie lub schłodzenie pomieszczenia. System nie powinien też pochopnie uznawać pokoju za pusty tylko dlatego, że nie wykrywa ruchu — gość może przecież spać. Podczas uruchomienia należy przetestować również sytuację, w której jedna osoba wychodzi, a druga pozostaje w pokoju
Wspólne scenariusze mogą obejmować także oświetlenie i rolety. Przykładowo po opuszczeniu pokoju można wyłączyć wybrane lampy, a po powrocie uruchomić ustaloną scenę świetlną. Sterowanie roletami można dołączyć do zaprogramowanych ustawień, zachowując możliwość ich samodzielnej obsługi przez gościa. Celem powinno być ograniczenie zbędnych czynności, a nie narzucanie każdemu identycznego sposobu korzystania z pokoju.
Co daje centralne sterowanie z poziomu obsługi?
Centralne zarządzanie pozwala pracownikom zmieniać temperaturę w poszczególnych pokojach bez konieczności odwiedzania każdego z nich. Zależnie od wyposażenia i oprogramowania możliwy jest również podgląd odczytów temperatury, wilgotności czy wybranych statusów związanych z użytkowaniem pomieszczenia. Dostęp z recepcji lub urządzenia mobilnego ułatwia kontrolowanie ustawień i reagowanie na zgłoszenia. Nie oznacza jednak automatycznie, że każdy system mierzy zużycie energii — tę funkcję trzeba zweryfikować osobno.
Przy wyborze dostawcy warto więc oceniać nie tylko pojedyncze urządzenia, lecz także zakres ich współpracy. Przykładem jest Premnet, którego rozwiązania dla hoteli obejmują zintegrowane systemy dla obiektów noclegowych, w tym sterowanie temperaturą, oświetleniem i roletami, włączniki kartowe oraz obsługę wybranych statusów pokoju. Przed wdrożeniem należy ustalić, które funkcje będą dostępne w danym obiekcie i jakie integracje są do nich potrzebne.
Jak sprawdzić, czy zmiany przynoszą efekt?
Rozsądnym początkiem jest wdrożenie próbne w kilku pomieszczeniach o różnym nasłonecznieniu i sposobie ogrzewania. W czasie testu warto sprawdzić reakcję na otwarcie okna, wyjęcie karty, powrót gościa i zmianę statusu po wymeldowaniu. Równie istotne są uwagi obsługi oraz sprawdzenie, czy goście mogą łatwo ustawić temperaturę i korzystać z wyposażenia. Dopiero na tej podstawie należy dopracować scenariusze dla pozostałych pokoi.
Efekty trzeba oceniać na podstawie zużycia energii, nie wyłącznie wysokości rachunków. Porównanie powinno uwzględniać pogodę, obłożenie i zakres działających usług, ponieważ wszystkie te czynniki wpływają na zapotrzebowanie obiektu. Automatyzacja nie gwarantuje określonego procentu oszczędności: wynik zależy od budynku, sprawności instalacji, wcześniejszych ustawień oraz sposobu użytkowania. Jej zadaniem jest przede wszystkim ograniczanie pracy urządzeń bez potrzeby — przy zachowaniu warunków, których goście oczekują podczas pobytu.
