Pracuję jako asystentka stomatologiczna w prężnie rozwijającej się klinice, gdzie ubiór musi być sterylny, ale też budować wizerunek „premium”. Przez lata byłam ambasadorką spodni i bluz, bo wydawały mi się najbezpieczniejszą opcją. Dwa miesiące temu postanowiłam jednak sprawdzić, czy sukienka w gabinecie to przejaw odwagi, czy czysty pragmatyzm. Mój wybór padł na model Kate Viscon i po kilkudziesięciu dyżurach mam jasną odpowiedź na pytanie o praktyczność.

Największą obawą przy wyborze sukienki był dla mnie komfort ruchu. W stomatologii ciągle się schylam, rotuję tułowiem i operuję przy unicie. Kate Viscon rozwiała moje wątpliwości dzięki tkaninie Viscon. To materiał o czterokierunkowej elastyczności, który nie stawia oporu. Wiskoza w składzie sprawia, że materiał świetnie oddycha – nawet w maseczce i pod przyłbicą, w cieplejsze dni, nie czułam dyskomfortu termicznego.

Pod kątem praktycznym Kate zaskakuje przemyślanymi detalami. Dwie pojemne kieszenie na wysokości bioder to moje centrum dowodzenia – bez trudu mieszczą rękawiczki, maski na zmianę czy telefon. Co więcej, krój ołówkowy z długością za kolano sprawia, że sukienka nie podwija się nadmiernie, gdy siedzę na taborecie medycznym, co było moją wielką obawą. Bardzo doceniam też rękawki z delikatnym marszczeniem – zakrywają ramiona zgodnie z wymogami placówki, a jednocześnie wyglądają bardzo kobieco.

Dowiedz się także o  Jak maszyny laserowe zmieniają produkcję

Prawdziwym „game changerem” jest jednak sposób dopasowania. Kate od SpaWear posiada wszyte po bokach paski, które pozwalają regulować obwód talii. Mogę zawiązać je z przodu lub z tyłu. To genialne, bo w dni, kiedy czuję się nieco bardziej opuchnięta po nocnym dyżurze, po prostu luzuję wiązanie, nie tracąc profesjonalnego wyglądu. Sukienka zachowuje swój kształt przez całe 12 godzin – nie marszczy się i nie wymaga ciągłego poprawiania przed lustrem.

Po dwóch miesiącach regularnego prania tkanina nadal dobrze się układa na sylwetce i nie straciła głębi koloru. Choć to model z wiskozą (co wymaga uwagi przy tarciu, by uniknąć mechacenia), to pod względem prezentacji bije na głowę standardowe uniformy. Sukienka Kate Viscon udowodniła mi, że można wyglądać jak w odzieży codziennej, zachowując parametry profesjonalnego stroju medycznego. Czy jest praktyczna? Zdecydowanie tak, o ile cenisz sobie elegancję, która nie wymusza rezygnacji z pełnej mobilności.